czwartek, 15 marca 2012

Myśl

Wiesz co,
Masz dwa słowa.

Proszę, zrób z nich użytek.
Jaki chcesz, by był.

Dziękuję, że pozwoliły
Być Twoimi
Lepszymi ludźmi.
Relacjami gół-dura.

Ale dlaczego nie
To takie naturalne
Należy się samo
Prawo stoi
Masz tyle wyrzeczeń za
Sobą

Więc pragniesz.
Nie tylko mieć więcej,
To takie banalne w tych czasach.
Wiesz więcej, a niewiedza
Powinna tańczyć w piwnicy
Samotności.

Wyprane słowa pachną.
Jaką wybierzesz formę tak
Staną się Twoimi bez wątpienia.
Tylko Twoimi.
Tylko.

Więc co z tego, że
Jestem narzędziem w rękach
Ku wspinaniu się
Przez miazgę człowieczeństwa
Życzliwości.

Po prostu widzisz, że jest nie jak chcesz.
Wymagasz więcej, niż zaufanie każe Ci mierzyć.
Oceniać pragniesz jak bardzo podobnie jest.

To tylko chcesz.
To tylko musisz, by chcieć.
To tylko chcesz, by udawać.

sobota, 11 lutego 2012

Na starość

Nie chcę łamać krzesła.
Nie chcę krzyczeć do ucha.
Nie chcę się wygłupiać
I wiedzieć, że już za późno.

Pobożne życzenia,
Kąciki ust i głos naturalny.
Ma być i koniec.
Nie na próżno zmarnowałem
Swe życie na szukanie celu.

Ale powszechnie znane prawdy,
Teorie naukowe i fakty
Wołają do wszystkich:
I tak będziesz taki.
To nie trwa na zawsze.

Zrozum więc, daj pomyśleć,
Że kremy, zabiegi, suplementy,
Znajomi, wydarzenia
Nauka nawet,
Że uciekną, za horyzontem łatwości.

I kim będziesz - to nieważne.
Twa powszechność i tak
Będzie jechała autobusem,
Chodziła z siatką
I goniła marzenia młodzieży.

Pracuj na emeryturę
I zbieraj na filarach.

Ciekawe, jaki filar
Zostawisz na bezsilność.

środa, 19 października 2011

Poprzez ćmy życia

Moment, chwila, czekanie
To już teraz się stało
Przyszło to, co czekało mnie,
Z czym chciałem być od zaraz

Liście żółte, kapuściane
Worek bez zawartości na lewej
Kichnięcie z odpowiedzią
Banalne teksty ogółu
Oryginalność pytaniami podszyta

Świadomość spełnienia się tego.

Nie, nie amerykański sen
I wymarzone, serialowe szczęścia
To uczucie, które banalne
Banalnym zwykle nie bywa

Dwie ręce, trzy
Wiele tak z niczego
Szablonowość myśli niepowtarzalnych
Dwuznaczność każdego słowa
Promienisty uśmiech serca
Gorący promień duszy

Najlepsza chęć i wola
Że dwóch jest

Że jest ona

Że jesteśmy

Przez samotność zmąceni
Wysuszeni żarem odmienności
Którą tylko my rozumiemy

Chce nam się wydawać, że rozumiemy
Bo tak chcemy być dla siebie
I tylko kochać

Więc kocham daleko
Wśród liści i pól
Wiadomego stanu wiecznego

On został cudownie przerwany