sobota, 5 maja 2012

B.O. S.A.M.

Niech będzie światłość.
To stało się
W nagłym słowie
Wielkich wiadomych
Planów.

Wyszło z pięknej,
Lecz złej pogody
Mocy,
Co swą passą
Przewraca
Źle złamanych.

Krytyki większej
Niż na co dzień
Słychać gwar wspomnień.
Nawet ciemność nie sprawi,
Że wrócą odmienione
Według planu.

Wkrótce zmienione
Z małego zwierzątka
Na umysł wolności.
Działają i wiedzą
Jak przebyć w samotności.
Wiedza nie sama,
Ona widziana,
Idealnie zachowana,
Właściwie - zabrana.

To jak siedzenie
Służące każdemu czasowi.
Mniej w nocy, lecz w niej
Wiodące spokojne życie.

I tylko jeden ideał.
To widać, gdy
Dekadami życie układa
Wydarzenia nieśmiertelne.

Moc najlepsza, samoświadomość.
Poznanie tego, co jest
Od zawsze.
Tego co nie przeminie.
Co nasze.