Za dniem się skrył,
obserwował stado mórz
i widział tylko to,
co słyszał w sobie.
Znów nie ten dzień
Wszystko poszło nie tak.
A on śpiewał małym
krzykiem i mówił
jak jest.
To był on, właśnie on,
to jego dom
to był on...
Gdy tylko słychać słów moc
do każdej sytuacji.
Zasypiać w końcu z jego słowem
i widzieć
Rozmawiałem z nim
och, powiedział to, co wiem.
Jest tylko człowiekiem.
Nie myślę, że go dobrze znam.
Ale jakbym był
bez jego ostrzeżeń,
zatrzymań i postojów,
by znów zobaczyć
niewidzialne dla innych.
Do skrajnych uczuć
poruszał poszukiwanie
tego sensu, by stać,
żyć i iść za Najważniejszym.
Na żywo widzieć uczucia
tekst krzyczany do siebie.
Wiem, że to
nie zatraci mnie.
Sen i wymiar snu. Dzień mija nam zwykłym tokiem, ale sen jest tą drugą częścią, którą praktycznie odkrywamy tylko w nocy, chyba, że kierujemy się przekonaniem szczęścia i radości za dnia: aby dzień snem się stał. Tutaj jakby drugie ja pokazuje nam nasze życie, marzenia i to czego pragniemy, najważniejsze. Jest jednak w tym jakiś sens, w tej dedukcji jaką przeprowadzamy każdego dnia, sam na sam ze sobą. Piąta zwrotka ma w całym wierszu dla mnie chyba największe znaczenie. To ,,jest tylko człowiekiem". No właśnie. Tylko człowiekiem.
OdpowiedzUsuńI ja i ty, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nie możemy dokonać niemożliwego. Jutro dopadnie mnie pewnie pustka emocjonalna i nie będę mogła się z niej wyrwać. Niby nic nie jest takie złe jakim się wydaje, ale jednak jakaś druga strona medalu też tego jest. To wszystko co pisałeś u mnie w komentarzu jest odzwierciedleniem tego, że w życiu nie jest wcale tak łatwo i to od nas samych zależy jak do tego podejdziemy. Nie nazywaj siebie wiecznym egoistą ani nic w tym stylu. Życzę ci tego byś znalazł w sobie siłę i zrozumiał, że to co robisz już jest czymś. Może nie zawsze wszystko wychodzi tak jak chcemy, a i nasze plany ulegają zniszczeniu, ale mamy pomysł na siebie, jest nim po prostu bycie sobą. I nic więcej. Już dzisiaj mam wszystkiego dość, ale wiem, że nie mogę tak podchodzić do tego każdego dnia, bo w przeciwnym razie naprawdę się poddam. A tu nie ma na to miejsca ani czasu.
Pozdrawiam.
I uśmiechnij się chociaż na chwilę. :)
Myślę, że tutaj komentarze każdego, kto by to nie był są ważne, bo tak naprawdę trudno idealnie zinterpretować dany wiersz, a nawet sam autor może mieć dużo takich interpretacji.
OdpowiedzUsuńNie sami optymiści żyją na świecie. Chyba czasem lepiej być pesymistą, będąc po prostu sobą, niż oszukiwać się i być zakłamanym optymistą. Nie jestem ani trochę silna. Wciąż czuję, że jestem słaba, mało wiem i łatwiej byłoby mi zginąć niż przetrwać. Nie jesteś słabszy, możliwe, że oboje jesteśmy słabi, bo przecież nie ma nadludzi.
Nie przepraszaj, przecież już mówiłam. Każdy ma swoje życie, nie kończące się tylko na internecie. Ja również nie mam czasu, nie wysypiam się ani nie nadążam ze wszystkim. A to dopiero początek. Ale jak już przepraszasz to i ja powinnam, w końcu również wypadłam trochę z tematu.
OdpowiedzUsuńTytuł który mi zaproponowałeś bardzo mi się podoba. Ale wykorzystam go do czegoś innego, co również stoi w kącie i czeka na nazwanie.
Wiesz, dzięki twoim słowom świat staje sie piękniejszy. Pozwalasz patrzeć na pewne aspekty życia z zupełnie innej strony. Napełniasz moje myśli pozytywizmem, nie ważne, co piszesz. To jest piękne, że dzięki komuś ktoś inny może poczuć się lepiej. Nie umiem tak pięknie pisać, jak ty i Adrianne (jestem wręcz pod wielkim wrażeniem jej interpretacji).
Twoje komentarze u mnie są szczere, i jest od razu lżej w sercu, gdy ktoś czyta moje monologi.
Pozdrawiam i życzę uśmiechu na twarzy.