Stanąłem w dzwiach.
Pół twarzy opartej o mur
splecony z dziur mych mysli.
To one znów zniszczyły.
Tu znów zostało tak mało.
Zgrzyt wycieku pamięci
papierowych form obowiązków
Testów, które nie pokażą
Czego chciałbym.
Gdy tak
Mieliłem mózg
W maszynce "Do it like this"
Złudna nadzieja opętała.
Może lepiej odpocząć.
I pamietasz Ty,
Znów idę ulicą
Znów mam wesele w sobie
Znów nie chce myśleć
Że jestem tym,
Kim jestem od zawsze.
W mojej interpretacji ten wiersz nosi tytuł ,,Nadzieja", bo tak mi brzmi, gdy go czytam, a raczej nucę; kiedyś już pisałam, że tak mam z Twoimi wierszami, że do każdego układam sobie podświadomie jakąś melodię i gdzieś w głowie je wyśpiewuję. To jest w tym wierszu takiego charakterystycznego, że mimo iż zaczyna się nieco smutniejszym akcentem niż kończy, ma w sobie jedno: nadzieję i ukrytą radość z życia. Tak naprawdę nic nie jest jasne, ale też nic nie jest skreślone i uznane za porażkę. I ogólnie, z całości zdecydowanie wyłaniam drugą zwrotkę. Mimo tego ,,zgrzytu" brzmi dla mnie bardzo łagodnie. I jak zawsze, nie potrafię znaleźć żadnego ,,ale" do tego co piszesz.
OdpowiedzUsuńMnie matura czeka za dwa lata i w tej chwili nie potrafię sobie jakoś tego wszystkiego wyobrazić. Będzie co będzie. Najważniejsze to pracować, bo nie można wiecznie bazować na wiedzy ogólnej. Także nie dziwię się twojemu lenistwu co do nauki. To chyba dotyka każdego. Ja w każdym razie mam to często, ale w miarę szybko się motywuję. Zresztą wiadomo, nie można być ze wszystkiego alfą i omegą. Co do moich ocen to są dla mnie zadowalające i mam nadzieję, że te Twoje dla Ciebie także są zadowalające.
Mam chwilowy zastój w pisaniu wierszy. Nie można tego nazwać brakiem weny, raczej czymś innym. Nie potrafię jakoś w tej chwili otworzyć nowego dokumentu, czy zeszytu i zacząć pisać. Chyba potrzeba czasu.
Co samopoczucia i zdrowia to czuję się już naprawdę dobrze. To co było miesiąc temu, czy dwa nie równa się temu co jest teraz. Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze.
Nadeszły święta. Najwspanialszy czas w roku, pełen radości, zjednoczenia, uśmiechu. Po tym co przeczytałam w komentarzu od Ciebie sama nie wiem co mam napisać. Przede wszystkim życzę ci spełnienia marzeń, wewnętrznej siły, zdrowia, przyjaźni, miłości, rodzinnej atmosfery, weny do pisania wierszy i dalszego tworzenia tego ,,dzieła", docenienia przez ludzi, wiary w siebie i wszystkiego co najlepsze. Te życzenia składam Ci z głębi serca. :)
Pozdrawiam. =]
czytajac kazdy Twoj wiersz mozna sie zachwycic stylem pisania , słowami w nim zawartymi oraz uczuciami które w niego wkladasz. wielki podziw dla inwencji twórczej , potrwaisz w bardzo piekny sposob oddac wnetrze zycia swojego jak i przecietnego czlowieka. nie kazdy tak umie.
OdpowiedzUsuńnie raz mam tak ze wchodzac do domu wstaje w drzwiach czuje sie naprawde obco , jakbym nie pasowala tu , nie czuje sie jak u siebie w domu.nachodzi mnie wiele mysli przez które ni jestem wstanie nic pojac , przez które nawet nie jestem w stanie sluchac co do mnie mowia.w urywkach pamietam moje dziiecinstwo , kiedy tata byl , kiedy bral mnie na rece , gdzie jedynym problemem bylo to czy zdaze na wiczorynke. przez wiele czasu o tym nie myslalam , gdy jednak sie przypomnialo mysli na ten temat krazyly za mna co noc.ale spotkalam tego którego kocham , i znow jestem szczesliwa , jednak pamiec o najukochanszej sobie nigdy nie zginie .
mysle za kazdy zasluguje na szczescie . niestety nieszczescie tez jest w naszym zyciu , uczymy sie na bledach , musimy poznac kazde uczucie by dowiedziec sie co jest najlepsze dla nas , dla naszych bliskich. mowie tu tez o nich , bo nie powinnismy bys egoistami i dla nowego przyjaciela opuszczac nowego. na kazdego przyjdzie w zyciu moment szczescia , prawdziwego szcescia , nie powinnismy sie zadreczac. wiem wiem latwo powiedziec , trudniej zrobic. powinnimy przede wszystkim szanowac to co mamy i kochamu choc czesto boimy sie przyznac to tego . kazdy mily gest ma w sobie posmak szczescia. wiec zycze Ci Timarcie opymistycznego patrzenia na swiat. i wszystkiego co najlepsze;);* Agnieszka ;)
dla nowego nie opuszczac sarego*...agnieszka
OdpowiedzUsuń