sobota, 5 maja 2012

B.O. S.A.M.

Niech będzie światłość.
To stało się
W nagłym słowie
Wielkich wiadomych
Planów.

Wyszło z pięknej,
Lecz złej pogody
Mocy,
Co swą passą
Przewraca
Źle złamanych.

Krytyki większej
Niż na co dzień
Słychać gwar wspomnień.
Nawet ciemność nie sprawi,
Że wrócą odmienione
Według planu.

Wkrótce zmienione
Z małego zwierzątka
Na umysł wolności.
Działają i wiedzą
Jak przebyć w samotności.
Wiedza nie sama,
Ona widziana,
Idealnie zachowana,
Właściwie - zabrana.

To jak siedzenie
Służące każdemu czasowi.
Mniej w nocy, lecz w niej
Wiodące spokojne życie.

I tylko jeden ideał.
To widać, gdy
Dekadami życie układa
Wydarzenia nieśmiertelne.

Moc najlepsza, samoświadomość.
Poznanie tego, co jest
Od zawsze.
Tego co nie przeminie.
Co nasze.

2 komentarze:

  1. Od zawsze szukasz siebie. I tak na prawdę nigdy nie będziesz tym za Kogo się uważasz, bo to nie Ty definiujesz Siebie, swoje "Ja", lecz świat wokoło Ciebie, Twoi bliscy, przyjaciele, złośliwa baba w sklepie... Można tego wymieniać o wiele więcej, ale nie w tym rzecz. Chodzi mi o to że każdy oddech, sekunda twojego życia może wywrócić je do góry nogami. Nie masz na to wpływu, nikt nie ma. Możesz się zamknąć na świat, żyć jak żółw w skorupie, ale do czasu... Człowiek nie jest przystosowany do życia w samotności, odosobnieniu. Nie potrafi, czuje potrzebę chodzi ażby głupiej rozmowy o pogodzie, po prostu o niczym. Tak na prawdę jedyny sposób na odnalezienie siebie leży w drugiej osobie. Nie jesteś sobą dopóki dopóty patrzysz na siebie swoimi oczyma...

    OdpowiedzUsuń
  2. To lubię, te ambitne wiersze, w których widzę siebie, od tej drugiej, ukrytej strony. Wszystko ma swoją przyczynę, która rodzi skutek. Taki kamień węgielny, co stanowi o każdym kolejnym wydarzeniu. To wszystko tworzy niekończący się ciąg. Prawdziwe przesłanie i emocje jakie towarzyszyły pisaniu, znane są tylko i wyłącznie Tobie.

    Dla mnie jednak ten wiersz jest długą historią w skróconej wersji i dużo mówi o ludziach. Jak pisałam- przyczyna skutek. A wszystko rozpoczęło jedno "niech będzie światłość". Piękny zamiar miał wkrótce przemienić się w coś, co z czasem zacznie przynosić także szkody. Ale idea była wielka i pomimo tego, że pogoda była piękna, pod maską tego piękna ukryte było zło. Staje się ono później źródłem przerażających wspomnień. I nic nie może ich usunąć. One wciąż będą powracać. Nie da się naprostować ich do zasad wielkiego planu. Nic już nie da się zmienić. A potem oni nagle zaczynają rozumieć i zdawać sobie sprawę z tego zła. Nie są już zwierzętami, ale istotami rozumnymi i nie pozostaje im nic innego jak samotność. Z trudem odnajdują swoje miejsce w świecie. Do tego ta jednostkowa świadomość, wiedza, że istnieje coś ponad ten ich własny ideał życia. Ona jest ważna. Pozwala wybrać inną, swoją jedyną drogę, dobrą drogę. I chociaż pierwotny plan wobec ludzi był inny, oni poszli nie w tą stronę. To towarzyszy nam od zawsze, nie da się ukryć, nie minie, będzie na zawsze. Ratunkiem jest samoświadomość.

    Tak widzę ten wiersz i wiele dla mnie znaczy to przesłanie, które możliwe, że widzę tylko ja sama. Ostatecznie zawsze znajduję w tym wszystkim trochę optymizmu.

    Strasznie dużo czasu minęło od momentu, kiedy ostatni raz komentowałam Twoje wiersze, nie mówiąc już o moim blogu. Myślę, że pora przerwać pisanie tam na jakiś czas, a może w ogóle zakończyć. W tym roku pracowite wakacje, potem matura, masa planów. Ale co będzie nikt nie wie. Czas pokaże. Przez ten rok napisałam trochę wierszy, chciałabym się kiedyś nimi z Tobą podzielić. Poza tym mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku. Jak by nie było, każdy prędzej czy później wyjdzie na prostą.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń