Puk puk co tam?
Chyba ktoś się zgubić zapragnął.
Nie wygłupiaj się.
Co tak dusić na końcu
Można i na początku.
Dlatego, a czemu nie,
Zwrócić ten cały
Szajs chcę.
Popatrz popatrz,
Jak pięknieje zapomnienie
Tak ciepłego lodu w błocie.
Uważaj, bo się uśmiejesz się
Po pachy.
Czas czasem pogania nas.
Gdzieś podzieje i rzuci
Na co dzień zapomnianych
W doganianiu.
Skończ ten zapach
I weź do garści splot bezmyślności.
Zrobisz - zostanie i zapiszę
Niebieskimi znakami w katalogu.
Nie przypominaj mi się,
To kończy się niedobrze.
Wystarczy, że
Rozwalisz zastygłą ziemię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz