sobota, 2 stycznia 2010

Życze nie

Dzień po dniu.
Kolejny martwy poranek
kolejnego zepsutego dnia.

Choć było, czego nie ma
i było co będzie
każda chwila
jest sobą.

Gdy błędów ciemności
poznania po raz wtóry
wiedziesz swe doświadczenie.
Już wiesz, jak żyć.

Co raz przychodzi
chęć oderwania.
Po chwili przeżycia
widzisz, do czego prowadzi.

I tak to szczęście
głupoty ludzkiej
widziałeś we wszystkich.
Kim oni, kim ja
nie wie nikt.

Więc wyrywam dnia świstek
ostatnia cyfra podskoczyła.
Już nie będzie ta sama,
już iść muszę.

1 komentarz:

  1. Dzień mija za dniem. I tak zleci całeżycie, tak zleci wszystko. Czasem trudno sobie to usmysłowić, to co zdarzyło się, co się zdarzy. My, ludzie, wiele wpadek mieliśmy w życiu. Każda z nich jednak pozwoliła nam się podnieść i zasmakować błędu, by kolejny raz nie popełnić go już. Na ten nowy rok, który się własnie rozpoczął życzę powodzenia w życiu, uśmiechu na twarzy oraz szczęścia. Będzie dobrze.

    Zapraszam na nową notkę na siladuszy.blog.onet.pl =]

    OdpowiedzUsuń