sobota, 11 lutego 2012

Na starość

Nie chcę łamać krzesła.
Nie chcę krzyczeć do ucha.
Nie chcę się wygłupiać
I wiedzieć, że już za późno.

Pobożne życzenia,
Kąciki ust i głos naturalny.
Ma być i koniec.
Nie na próżno zmarnowałem
Swe życie na szukanie celu.

Ale powszechnie znane prawdy,
Teorie naukowe i fakty
Wołają do wszystkich:
I tak będziesz taki.
To nie trwa na zawsze.

Zrozum więc, daj pomyśleć,
Że kremy, zabiegi, suplementy,
Znajomi, wydarzenia
Nauka nawet,
Że uciekną, za horyzontem łatwości.

I kim będziesz - to nieważne.
Twa powszechność i tak
Będzie jechała autobusem,
Chodziła z siatką
I goniła marzenia młodzieży.

Pracuj na emeryturę
I zbieraj na filarach.

Ciekawe, jaki filar
Zostawisz na bezsilność.

1 komentarz:

  1. Czy życie spędzone na poszukiwaniu celu jest tak do końca zmarnowane? Pewnie nie do końca, chyba że tego celu wciąż nie może się znaleźć, ale to daje wiele do życzenia. W końcu lepiej szukać, niż nie szukać wcale. Naukowe prawdy, jak piszesz, mówią swoje, a być ponad wszystko i zmienić nieco wieczny i stały schemat to już jakiś wyczyn. Być inaczej i żyć inaczej, według własnych zasad. Nic nie jest wieczne, przemijanie to naturalna rzecz, ale nie można też tego traktować jako coś negatywnego. Trudno nastawiać się negatywnie na coś, co jest nieuniknione. Wręcz przeciwnie, być na przekór, jak pierwsza zwrotka- to jest coś. "I kim będziesz- to nieważne..."- to jest takie prawdziwe, tak, tak ! Myślałam kilka minut nad tą zwrotką (plus dla Ciebie za wzbudzenie we mnie rozmyślań nad zwrotką) i doszłam do wniosku, że tak właśnie jest. Czy ktoś kiedyś będzie pamiętał u nas chwilowe sukcesy. Obcy widzi nas tylko powierzchownie. Zwykły, szary przechodzień z pięknym umysłem, zmęczony życiem, pracą. Ktoś, kto coś osiągnął. Tego nie widać. "Ciekawie jaki filar zostawisz na bezsilność" oto kolejny fragment, który muszę sobie zapisać. To się nazywa mocne zakończenie niewinnie zaczynającego się wiersza.

    Spokój ! Tak, trzeba nam spokoju. Myślę, że właśnie to próbuję osiągnąć i momentami mi się udaje. Staran się dostrzegać te powody do radości w wielu rzeczach, w ludziach. Chcę cieszyć się z każdej chwili, bo chwila choć niewielka, ma wielkie znaczenie. Mam nadzieję, że Tobie się jakoś wszystko potoczyło, bo w końcu licealne czasy to już dla Ciebie historia.

    Piszesz: "Do zobaczenia kiedyś! ;)" Pozostaje powtórzyć mi to samo. :)

    Pozdrawiam i uśmiechu życzę. :)

    OdpowiedzUsuń