piątek, 28 lutego 2014

kaj żeś je wiosno

Puk puk co tam?
Chyba ktoś się zgubić zapragnął.
Nie wygłupiaj się.

Co tak dusić na końcu
Można i na początku.
Dlatego, a czemu nie,
Zwrócić ten cały
Szajs chcę.

Popatrz popatrz,
Jak pięknieje zapomnienie
Tak ciepłego lodu w błocie.
Uważaj, bo się uśmiejesz się
Po pachy.

Czas czasem pogania nas.
Gdzieś podzieje i rzuci
Na co dzień zapomnianych
W doganianiu.

Skończ ten zapach
I weź do garści splot bezmyślności.
Zrobisz - zostanie i zapiszę
Niebieskimi znakami w katalogu.

Nie przypominaj mi się,
To kończy się niedobrze.
Wystarczy, że 
Rozwalisz zastygłą ziemię.

niedziela, 9 lutego 2014

mój zegar kłamie

Mój zegar kłamie.
Nie jest już przewodnikiem,
Zapomniał jak chodzić na krawędzi.

Mój świat nie runie,
Gdy zamienię w świat piaskowe posterunki
Baczące na zgrabne myśli przeznaczenia.

Ile razy ikona nie wybrała mnie,
Nie miała mi za złe.
Nie znała mnie
Z powszechnych gadających głów.

Jadąc na drodze wypchniętych w życie
Mało podpór, mało doświadczenia.
Mało tak kosztownych polubień owoców i
Skosztowań goryczy oburzenia.

Poparzona ludzka głowa jak każda a
Niepojęta głupota pokoleniowa
Co pokolenie inna niepodobna.
Idzie na wojnę, walczy bez energii.

Wszystkiego nie można porcjować
Trzeba spróbować naraz.
Nieznajome wpierw wiedzieć


wtorek, 22 października 2013

Zmiana 37

Wszystko tak samo
Głupota i zachłanność
Gdy to wszystko co było
Przeradza się w chwilę

Potem stało się rzeczywiste
Co jak dorosnę, czy umrę
Ta złość i obojętność wokół
Odkryta przez niedoświadczenie

To wiesz i umiesz
Nienauczony powtarzam społeczeństwo
Uciekać za daleko chciałem
Skoro uciec tu nie można

Trzy i osiem i to też poproszę
Zapomnę, bo co chwilę
Zmienić się potrafi
I gryźć otumaniając

Za słabe wrażenia
Za nudne życie
Za fajerwerków dysonans
Do dna, do końca, do grobu