środa, 19 października 2011

Plac Własny

Jakie to
Ciekawych w głowie mej
Co ty gadasz, ja wiem
Ja nie muszę się dowiedzieć, że

Skoro wiem wszystko
I konsternacji też mi brak,
Towarzyskie porównania
wylatują swobodnie,
Będąc dowodem mnie.

Wiesz, nie mówię do ciebie.
Ja jestem sobą.
Niekoniecznie tym, kim chcesz.
Niekoniecznie takim, jakim chcesz.

Nie ostrzegam, że
Znając odpowiedzi
Naukowej władzy słuchać - nie.
Muszę chcę być tu, bo
Ułożyłem życie.
I ty
Jedynie jesteś dla mnie
Chwilowym wielbicielem sukcesu.

Żyję i niepotrzebne głowie mej
Życiowe drogi, gdy
Rozwiązując krzyżówkę
Oryginalnością przegnaniem myśli.

Kim jestem?
Tym się stanę, lecz
Dla Ciebie jedynie.

Nowocześnie żyć z brakiem nadziei
A samowystarczalną siłą dzielić się
Ze swoją potęgą

Wielkości wiedzy na przestrzeni mego bytu.

1 komentarz:

  1. Po odkryciu kontekstu i ponownej "analizie" olśnienie spłynęło, ale niestety chemik-matematyk (oczywiście czysto teoretyczny) nie ma słów. To trudne coś powiedzieć, bo wiersz jest trudny, ale Twój. W każdym słowie, każdej przerwie, kropce, w wersie, między wersami widać Ciebie, wyłania się Twój obraz i to jest piękne.
    Za to dostrzegam bardzo ciekawą budowę, idealną do interpretacji na cudownej lekcji języka polskiego. Mój współczesny ulubiony Poeto!

    OdpowiedzUsuń