Mój zegar kłamie.
Nie jest już przewodnikiem,
Zapomniał jak chodzić na krawędzi.
Mój świat nie runie,
Gdy zamienię w świat piaskowe posterunki
Baczące na zgrabne myśli przeznaczenia.
Ile razy ikona nie wybrała mnie,
Nie miała mi za złe.
Nie znała mnie
Z powszechnych gadających głów.
Jadąc na drodze wypchniętych w życie
Mało podpór, mało doświadczenia.
Mało tak kosztownych polubień owoców i
Skosztowań goryczy oburzenia.
Poparzona ludzka głowa jak każda a
Niepojęta głupota pokoleniowa
Co pokolenie inna niepodobna.
Idzie na wojnę, walczy bez energii.
Wszystkiego nie można porcjować
Trzeba spróbować naraz.
Nieznajome wpierw wiedzieć
Głupota pokoleniowa, wojna i walka bez energii- mimo że na pierwszy rzut oka brzmi fantastycznie, to jest właśnie rzeczywistość.
OdpowiedzUsuńMyślę, że to jeden z lepszych wierszy. Można nad nim pomyśleć, a nawet warto.
Już dawno tu nie wchodziłam i chociaż minęło trochę czasu, jak zawsze zostałam powitana świetnym wierszem.
Pozdrawiam, 3maj się :)
Hej, Dzieki :) Ciebie również nie było długo i to bardziej niż mnie. Co u Ciebie, piszesz coś jeszcze?
OdpowiedzUsuńTak, trochę czasu minęło. Jeśli chodzi o bloga to póki co nawet się w to nie angażuję, ale jeśli mowa o wierszach to owszem, piszę piszę- bardzo to zresztą lubię :) A tak poza tym, zaczęłam studia, nauki mam dużo, trochę rzeczy na pewno się też pozmieniało. Ale sumując, wszystko jest okej i mam nadzieję, że tak zostanie. A co tam u Ciebie? :)
OdpowiedzUsuńZmienia się wszystko, tylko większość rzeczy zostaje. U mnie dość podobnie, choć różnie to bywa.
Usuń