piątek, 3 czerwca 2011

Keep closed

Rodzi się i zaczyna
i już ma to coś.
Każdy jest taki sam
a ma tyle wyborów.

Jadący w cel, wysnuty
myślowymi godzinami,
ostrości życia.
Wyrwany? Zanurzony
w dzień dobry spontanicznym.

I te ach czasy:
bo patrz on,
bądź kreatywny,
teraz już nie ty,
pozytywnie myśleć należy,

Barkuje trybu ciszy.
Brakuje snu rowerowego.
Brakuje i pamięta, bo było.

Ile to zostało, czy zdoła...?
A może nie warto liczyć.
Chyba bądź sobą.
Jedyny dobry trend.
Bo poznać nie możesz
a cieszyć potrafisz.

1 komentarz:

  1. Czyżbyśmy wszyscy na początku byli tacy sami? Dopiero późniejszy proces kształtowania osobowości wlał w nas te wszystkie cechy i zachowania, które w chwili obecnej prezentujemy. Opis jednostki i skarcenie za coś, co robi. Wiele rzeczy odeszło w zapomnienie, teraz wiruje w obrębie samych wspomnień. Wszystko niby ma jakiś sens, cel. Ale trudno go znaleźć.

    Z tego co piszesz to przyznaję, że ten rok też Ci ciężko minął. Brak rozszerzonych na maturze raczej nie wróży nie wiadomo czego... no ale poczekamy zobaczymy. Ponoć matematykę oblało 3/4 zdających i ogólnie ciężko było. Ale to chyba coś za coś. Rok temu niby taki banał, a teraz dowalili.

    3maj się. Pozdrawiam x2

    OdpowiedzUsuń